Od radości i nadziei, którą niosła niedziela laetare wchodzimy w czas pasyjny, kiedy w sposób szczególny skupiamy się na męce Chrystusa. Od Środy Popielcowej, w którą Kościół wzywał do pokuty, minęło już trochę czasu. Może niektórzy zignorowali to wezwanie, może inni są już tym postem po ludzku zmęczeni, a ostatnio dodatkowo, w kościołach zasłaniany jest przed nami znak naszego Zbawienia. Niektórym może się to wydawać głupie jednak właśnie teraz musimy sobie uświadomić naszą grzeszność, teraz musimy podjąć szczególne kroki do nawrócenia.

Zwyczaj zasłaniania krzyży w Wielkim Poście wywodzi się ze średniowiecza, kiedy na znak pokuty zasłaniano ołtarz (symbol Chrystusa).
Później, kiedy krzyże zaczęły być zdobione bogatymi kamieniami, podczas rozważania Męki Pańskiej zasłaniano je aby ukryć wszelkie bogactwo i znak tryumfu. Zakrycie krzyża ma w nas wzbudzić tęsknotę za wolnością i nadzieją, którą niesie Chrystus. Fioletowe płótno symbolizuje nasze grzechy, które przysłaniają nam Jezusa. Krzyż jednak nie pozostanie dla nas zakryty na zawsze. Już niedługo, w Wielki Piątek, kiedy Chrystus zerwie wszelką zasłonę naszej grzeszności przelewając za nas swoją krew, będziemy mogli zobaczyć drzewo, na którym zawisło Zbawienie świata.

Św. Faustyna w swoim Dzienniczku opisuje przeżycia Wielkiego Piątku: O godzinie trzeciej po południu, kiedy weszłam do kaplicy, usłyszałam te słowa: Pragnę, żeby obraz ten był publicznie uczczony. Wtem ujrzałam Pana Jezusa na krzyżu konającego i w ciężkich boleściach, i wyszły z Serca Jezusa te same dwa promienie, jakie są w tym obrazie. […] W ten sam dzień wieczorem, kiedy się położyłam do łóżka, ujrzałam, jak ten obraz szedł ponad miastem, a miasto to było założone siatką i sieciami. Kiedy Jezus przeszedł, przeciął wszystkie sieci, a w końcu zakreślił duży znak krzyża świętego i znikł.

Nieskończone miłosierdzie i niezrozumiałe przez nas przebaczenie. To niesie ze sobą Chrystus w opisie św. S. Faustyny i w dzisiejszej Ewangelii: I ja ciebie nie potępiam, idź i odtąd już nie grzesz. Te słowa usłyszał już niejednokrotnie każdy, klękając i chyląc czoła przed Jezusem w sakramencie pokuty. Jezus nie skupia się na opinii wszystkich. On poznaje sytuację na wskroś. Patrzy na życie świata jak my na ulubiony film lub serial. Jest tylko jedna różnica – On może ingerować w życie jego bohaterów, my – nie. Tak jak my oceniamy zachowania bohaterów, widząc szersze horyzonty ich działania, tak też Chrystus, znając każdego z nas do szpiku kości, ma możliwość racjonalnej oceny. Jezus daje szansę każdemu, nawet temu którego ludzie dawno skreślili. Żyjmy tak, żebyśmy mogli powtarzać za św. Pawłem wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana. Walczmy o to, aby Go poznać, aby nauczyć się od Niego tego wielkiego miłosierdzia. Nie marnujmy czasu, który pozostał. Nawracajmy się każdego dnia, bo Jezus dzisiaj pokazuje, że umarł za każdego. Przebaczył, z każdego zrywając zasłonę grzeszności.

Kto umie przebaczyć ten gotuje sobie wiele łask od Boga. Ile razy spojrzę na krzyż, tyle razy szczerze przebaczę /Dzienniczek św. siostry Faustyny/

Karol Skowronek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *