„Po tych słowach [Pan Jezus] uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: ´Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba´. Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej” (Dz 1, 9-12)  – taką relację o Wniebowstąpieniu pozostawił ewangelista św. Łukasz w Dziejach Apostolskich.

Szczególnie chciałbym zwrócić uwagę na ten fragment pierwszego zdania: „[…] i obłok zabrał Go im sprzed oczu […]”. Obłok w Starym Testamencie był postrzegany jako wyraz szczególnej obecności Boga – w obłoku prowadził lud wybrany do ziemi obiecanej, a także ukazał się na górze Synaj. Skoro to właśnie obłok zabrał im Go sprzed oczu trzeba stwierdzić, że wyraża to Jego wielką chwałę, do której właśnie powraca: ” Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca” (J 16, 28)

 „Chóry niebian Go witają, cześć i chwałę Mu oddają; wielce cieszą się Anieli, kiedy Chrystusa ujrzeli; Alleluja, Alleluja!” – mogliśmy zaśpiewać dziś w pieśni „Chrystus Pan w niebo wstępuje”. Wielka była radość zastępów anielskich w Niebie – oto Boży Syn powraca do swojego Królestwa jako zwycięzca. Wraca nie tylko jako Bóg, ale i jako człowiek – w tym samym ciele, które było okrutnie biczowane, poniżane, opluwane, a na końcu ukrzyżowane.. Z ranami po gwoździach, z przebitym włócznią bokiem wstępuje jako Bóg – Człowiek. Jest razem z boską w ludzkiej naturze uniesiony do niebieskiej chwały; jest to uwielbienie człowieczeństwa. Dlatego dzień Wniebowstąpienia jest również dniem wielkiej radości dla wszystkich ludzi – maluczkich i skażonych grzechem; oto zostaliśmy wyniesieni ponad wszelkie stworzenie, nawet ponad Aniołów.

W pięknych słowach pisał o tym św. Leon Wielki: „Po błogosławionym zmartwychwstaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa, którego wskrzesiła moc Boża dnia trzeciego jako świątynię rozwaloną, dzisiaj najmilsi, upływa dzień czterdziesty, przeznaczony najświętszym wyrokiem dla naszego pouczenia, aby widokiem zmartwychwstałego ciała umocniła się wiara nasza… Apostołowie… napełnieni są radością. Bo zaiste wielka i nieopisana była przyczyna ich szczęścia, kiedy widzieli, jak na oczach tłumu wstępowała natura rodzaju ludzkiego ponad wszystkie stworzenia niebieskie, bijące godnością chóry aniołów, nawet ponad zastępy archaniołów się wznosząc i dochodząc do granic Bóstwa – wiem Syn Boży ją sobie poślubił. Dlatego wyniesienie Chrystusa jest równocześnie i naszym także wyniesieniem: co bowiem pochodzi z Głowy, spada i na ciało. Dzisiaj bowiem nie tylko zostaliśmy umocnieni w posiadaniu nieba, lecz wznieśliśmy się wyżej dzięki łasce Chrystusa, niż utraciliśmy przez zazdrość szatana. Jak bowiem zawzięty nieprzyjaciel zrzucił nas z posiadłości niebieskich, tak nas jako braci swoich syn Boży społem po prawicy Ojca umieszcza”.

 Wniebowstąpienie dokonało się w miejscu rozpoczęcia Męki Pańskiej – na Górze Oliwnej. Wybudowano tam w 378 roku kościół z otwartym dachem, na pamiątkę tego wydarzenia. Od 1530 roku kościół ten jest meczetem, ale mimo tego w dzień Wniebowstąpienia zarządzający nim muzułmanie pozwalają chrześcijanom na odprawienie w tym miejscu Mszy Świętej.

Jezus odchodząc do Nieba mówi uczniom o posłaniu do nich Pocieszyciela, czyli Ducha Świętego; z racji tak bliskiego pokrewieństwa między Wniebowstąpieniem, a Zesłaniem Ducha Świętego do IV wieku kościół obchodził te dwa wydarzenia, jako jedno. Pierwsze wzmianki o świętowaniu Wniebowstąpienia osobno pochodzą z pamiętnika pątniczki Egerii, która w latach 381-384 odbywała pielgrzymkę do Jerozolimy. W drugiej części swojego pamiętnika opisuje nabożeństwa i uroczystości sprawowane w Jerozolimie – wśród nich jest także Wniebowstąpienie.

W Polsce święto Wniebowstąpienia odbywa się w VII Niedzielę Wielkanocną od 2004 roku, czyli po dekrecie Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

W wielu kościołach w całym kraju trwają nowenny przed Zesłaniem Ducha Świętego. Osobiście zachęcam do udziału w tych odmawianych przy Najświętszym Sakramencie modlitwach. Duch Święty i Jego dary są nam niezbędne – one uzdalniają nas do wielu pięknych rzeczy. Czuwajmy na modlitwie i oczekujmy Parakleta

Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: „Dokąd idziesz?”. Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście, bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was… A jeżeli odejdę, poślę Go do was… Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca (J 16, 5-7. 28).

Andrzej Mandryka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *