Rozpoczęliśmy maj, miesiąc poświęcony Matce Bożej. W piątek obchodziliśmy szczególną dla nas, Polaków uroczystość – Matki Bożej Królowej Polski. Trwając w wielkanocnej radości słyszeliśmy w kościołach tzw. Testament z Krzyża, kiedy na kilka chwil przed śmiercią Pan Jezus wypowiedział słowa skierowane do umiłowanego ucznia – Oto Matka Twoja (J 19,27). W historii naszego narodu – poszczególnych jednostek, mniejszych lub większych społeczności te słowa brzmią szczególnie. Ileż to razy w naszych dziejach wyznawaliśmy, że Twego Królowania [Maryjo] nam potrzeba. Zawsze ufnie biegnąc przed matczyne wizerunki począwszy od Jasnej Góry, przez Ostrą Bramę, Lwów, Piekary, Kalwarię Zebrzydowską zawsze znajdowaliśmy i znajdujemy ukojenie w Twoich ramionach.Każdy z nas, kiedy tylko pomyśli o jasnogórskim wizerunku jest w stanie przypomnieć sobie i wyobrazić dokładnie Twój wzrok – smutny, zatroskany. Zatroskany o nas, bo przecież Ty cały czas wskazujesz na Tego którego trzymasz na rękach i pragniesz nas przybliżyć do niego – zróbcie wszystko cokolwiek wam powie (J 2,5).

Ewangelia III niedzieli wielkanocnej to dialog Pana z Piotrem i pytanie skierowane do Piotra przez Jezusa: Czy miłujesz mnie? (por. J 21,15-19) Po raz pierwszy na kartach Nowego Testamentu – może nie dosłownie, ale w pełni przekazu – było wypowiedziane w zaciszu nazaretańskiego domu, w godzinie Zwiastowania (por. Łk 1,26-38) – Czy miłujesz mnie – twojego Stwórcę na tyle, aby stać się rodzicielką mojego Syna? A powtórzone z całą mocą w najboleśniejszym dla matki momencie – śmierci dziecka, na Golgocie, kiedy w słowach Niewiasto, Oto syn Twój (J 19,26)  najdobitniej usłyszałaś swoje Pójdź za mną (J 21,19) – Paś baranki moje […] Paś owce moje (J 21,15-16).

Tysiąc lat później „otrzymujesz” od Stwórcy kolejne zadanie – otaczasz macierzyńską miłością naród, który Cię wybrał na swoją Królową. Patrzysz z Jasnej Góry na swoje dzieci, którym królujesz i pomagasz. Cały czas pokornie wskazując na tego, który jest Drogą i Prawdą, i Życiem (J 14,6). Wiesz, że nie można inaczej, a także rozumiesz każdego z nas. Jesteś wspaniałą ścieżką do Serca Twego Boskiego Syna, Boga-Człowieka. Znasz wszystkie nasze troski, a jednocześnie odwieczne Słowo właśnie z Ciebie przyjęło ludzkie ciało – jesteś doskonałą pośredniczka łask – dlatego Gaude Mater Polonia…

Służebnico Pańska, która trwasz w Kościele, tworzysz Go, za nim orędujesz, ale przede wszystkim jesteś obecna jako Matka. Matka będąca zawsze przy swoich dzieciach, szczególnie w naszej Ojczyźnie jako Królowa Polski.

Pomimo, że to my mówimy: Jestem, Pamiętam, Czuwam to te słowa są niejako treścią Twojego przebywania pośród nas – Stajemy przed Tobą pełni wdzięczności, żeś była nam Dziewicą Wspomożycielką wśród straszliwych klęsk tylu potopów. A my? Świadomi jesteśmy naszej niewierności i naszego nietrwania przy Tobie – Stajemy przed Tobą pełni skruchy, w poczuciu winy, że dotąd nie wykonaliśmy ślubów i przyrzeczeń Ojców naszych, ale Ty zawsze jesteś – bo inaczej nie możesz. Czyż może matka zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? (Iz 49,15) Nie możesz, ale przede wszystkim nie chcesz – Ty Jesteś, Pamiętasz, Czuwasz.

Franciszek Parzyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *